piątek, 29 marca 2013

Pierwsza porażka

Tak dobrze się trzymałam xD Jednak przyszedł pewien moment i wszystko legło w gruzach.
Pisząc krótko i treściwie: wróciłam na święta do domu.

Jeden plus z tego - stanęłam na wagę. Zobaczyłam 2 kilogramy mnie od czasu kiedy się ostatnio ważyłam  czyli w połowie lutego. To dobry wynik.
Jednak potem wszystko zmieniło się diametralnie. Zero opanowania. Wiadomo w domu mama wszystko poda, poda nawet więcej. Jest mi tak strasznie wstyd i czuję zmarnowaną szansę.

Dziś się ogarnęłam i jak na razie dobrze mi idzie.
Jednak ciągle ta wiosenna zima nie pozwala mi wyjść na zewnątrz i pobiegać.
Czas chyba odświeżyć płyty Ewy Chodakowskiej xD

Dużo motywacji i sił życzę sobie i Wam xD

poniedziałek, 11 marca 2013

Zmobilizowałam się

Zmobilizowałam się xD

Wczoraj naczytałam się różnych fitblogów i to doprowadziło do pełnej akcji mobilizacji ;)
Mam dość mojej oponki na brzuchu !!
Mam dość sapania przy szybszym chodzie !!
Mam dość mojej zaokrąglonej twarzy !!
Mam dość po prostu !!

Jak zamierzam dojść do tego??
Poprzez:

  1. jedzenie większej ilości warzyw
  2. picia większej ilości wody
  3. nie jedzenia słodyczy (to najtrudniejsze)
  4. zamienienia pewnych produktów ( ryż biały na brązowy/chleb biały na graham)
  5. Jedzenia posiłków co 2-3 godziny
  6. Większą ilość godzin ruchu !! (niech ten śnieg już stopnieje, ponieważ mam ochotę na bieganie )



Co zrobisz dzisiaj aby być z tego dumnym za rok

Co ja zamierzam zrobić dzisiaj?? Własnie dowiedziałam się, że odwołali mi zajęcia, więc zacznę od ułożenia jadłospisu na cały tydzień a potem wybiorę się na zakupy !!

Życzcie mi szczęścia
Pozdrawiam xD

sobota, 2 marca 2013

Coś do przodu??

Od pierwszego postu minęło 2,5 tygodnia.
Tak bardzo chciałabym się pochwalić wynikami, spadkiem kilogramów, centymetrów, ilością spędzonych godzin przy ćwiczeniach. Tak nie będzie. Zero mobilizacji we mnie. Moja mentalność to chcieć nie dając niczego z siebie. To straszna i przerażająca mentalność. Przecież takim myśleniem niczego nie osiągnę, niczego nie przeżyje. Żeby coś mieć TRZEBA dać coś z siebie, trzeba wysiłku, cierpienia, poświęcenia.
Poświecenie, mogę się jednym pochwalić, od tygodnia nie miałam w swoich ustach niczego słodkiego. Tyle razy przechodziłam w Lidlu między półkami z niemieckimi czekoladami, żelkami, jednak niczego nie wzięłam, na nic się nie skusiłam bo wiem, że od czegoś trzeba zacząć. Ja zaczęłam od tego, tylko ile wytrzymam??

Zawsze miałam ochotę zrobić tabelkę w excelu i wpisywać tam dane aby porównywać  cieszyć się, zmieniać na lepsze. Nigdy nie miałam weny co do projektu, a on jest jednak takim ziarenkiem bez którego nie było by rośliny. Może tym razem mi się uda, może tym razem siądę i coś zaprojektuje, zacznę się kontrolować od tej strony.

Zawsze lubiłam oglądać tego typu zdjęcie before/after one mają w sobie coś mobilizującego. Sprawiają, że człowiek wierzy, ze też może jak się trochę poświęci i wysili ;D


Z nowym miesiącem życzę sobie aby w mojej diecie były same pełnowartościowe produkty, więcej ochoty i motywacji do ćwiczeń oraz znalezienia czegoś co będzie mnie motywowało xD

wtorek, 12 lutego 2013

Coś na poczatek

Witajcie !!
Ten blog to opowieść o codziennym życiu, codziennych zmaganiach z obniżeniem swojej wagi.
To takie upokarzające tak wyglądać i nie mieć ochoty na nic. Mieć taka świadomość, że kiedy się ubierze to zawsze, choćby te ubrania były najpiękniejsze, tracą swoją urodę.
To taki upokarzając  że ludzie nie mają do Ciebie pozytywnego nastawienia bo, tak na prawdę, pierwsze wrażenie i chęć rozmowy stanowi dla nich wygląd a nie to, jaki jesteś wartościowy (a).

Czas to zmienić, czas w końcu tak na prawdę wziąć się za siebie. Stanąć przed sobą w prawdzie.
Powiedzieć sobie dość: słodyczy  tłustego  słodkich jogurtów. Zastąpić to zdrowym pożywieniem oraz przede wszystkim, rzecz podstawowa, aktywnością fizyczną. Nie tłumacząc się miesiączką, brakiem czasu bądź brakiem sił.

Czas wziąć do serca wszystkie wyniki i wszystkie dane liczbowe odzwierciedlające mój wygląd i czas starać się je pomniejszać.  Nie wiem, czy to sprawi, że będę szczęśliwa, ale wiem, ze to będzie moim małym sukcesem, który będzie coś znaczył w moim życiu.